Wynik Brytyjskich wyborów, w których partia Theresy May nie uzyskała bezwzględnej większości, skomplikował negocjacje pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią w sprawie warunków Brexitu. Pierwsze oficjalne podejście do rozmów miało mieć miejsce 18 czerwca 2017 roku, jednak na ten moment nie ma pewności czy rzeczywiście negocjacje rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu.

Z dokumentów wydanych w ostatnim czasie przez Komisję Europejską dowiadujemy się, że oficjalny termin opuszczenia Unii przez UK przypada na marzec 2019 roku. Te same dokumenty jednak zapewniają, że systemy finansowo-prawne Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii będą funkcjonować jeszcze przez lata.

Jak donosi „Financial Times” przed Londynem stoi ogromne wyzwanie, ponieważ, poza kontraktami z Unią Europejską, będzie on musiał renegocjować blisko 800 umów handlowych ze 168 krajami, tak by nie znaleźć się w 2019 roku w „prawnej próżni”.

Według Komisji Europejskiej rozpoczęte działania prawne będą miały możliwość zostać sfinalizowane przed ostatecznym rozstaniem a Zjednoczone Królestwo będzie podlegać jurysdykcji europejskiego Trybunału Sprawiedliwości aż do momentu zakończenia wszystkich rozpoczętych spraw.

Z powodu ograniczonego zaufania przedstawicieli Unii do władz UK, w sprawach dotyczących przestrzegania praw obywateli UE po zakończeniu Brexitu, Bruksela naciska by porzucić pomysł rozstrzygania każdej spornej kwestii osobno. Zamiast tego proponuje by „wszystkie prawa obywatelskie zawarte w umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE były gwarantowane jako bezpośrednio wykonywalne prawa nabyte, zarówno na terenie Wielkiej Brytanii, jak 27 państw członkowskich UE”.

Jednym z konkretnych przykładów zastosowania takiego prawa byłaby sytuacja, w której obywatel Unii Europejskiej „legalnie mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii przez okres krótszy, niż pięć lat” w momencie wyjścia UK z Unii nabywa możliwość dalszego mieszkania tam w sposób umożliwiający „dopełnienie pięcioletniego okresu wymaganego do uzyskania prawa do stałego zamieszkania”.

Pomijając kwestie prawne, faktor finansowy również odgrywa ważną rolę w rozluźnianiu wzajemnych zależności. Wielka Brytania, będąca w posiadaniu 16 procent udziałów w Europejskim Banku Inwestycyjnym przez lata zgromadziła na jego kontach kapitał w wysokości blisko 40 miliardów funtów. Choć wieloletnie inwestycje realizowane z zasobów EBI wymagają by zobowiązania Londynu zostały zmniejszone „zgodnie z amortyzacją portfela EBI pozostającego do spłaty w momencie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE”, według szacunków brytyjskich ekonomistów, Komisja Europejska może wymagać od Brytyjczyków spłaty w sumie nawet 100 miliardów euro.

Tags: