W poniedziałek (28.08.2017) rozpoczęła się kolejna runda rozmów w sprawie Brexitu. Minęła już zatem jedna czwarta czasu przeznaczonego na negocjacje w tej kwestii, a negocjatorzy unijni i brytyjscy nie doszli w dalszym ciągu do kompromisu. Obie strony niezmienniemają  do ustalenia wiele kwestii związanych m.in. z:

  • rachunkiem i jego wysokością, jaki ma do zapłacenia Wielka Brytania za wyjście z UE,
  • granicą Irlandii Północnej,
  • przyszłych relacji Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą.

Brytyjski dziennik „The Times” zwraca uwagę na rosnące napięcie pomiędzy UE a Wielką Brytanią. Pojawiły się również oskarżenia ze strony Komisji Europejskiej w sprawie wykorzystywania przez Londyn Irlandii Płn. jako tzw. „karty przetargowej”.

Na konferencji prasowej, która odbyła się miniony piątek (25.08.2017),Komisja Europejska wyrażając niepokój spowodowany brakiem postępów w negocjacjach, zwróciła uwagę nałączenie kwestii procesu pokojowego i granic Irlandii, z przyszłością relacji handlowych.

W niedzielę (27.08.2017),strona brytyjska ponowiła swoje żądania, aby zarówno wyjście z Unii Europejskiej, jak i przyszłe relacje, omawiać jednocześnie, sugerując nierozerwalność obydwu tematów. KE natomiast stawia na proces stopniowy–najpierw należy ustalić wątek finansowych zobowiązań (a co najważniejsze- ich sumy oraz metody obliczania) oraz granicy z Irlandią, a dopiero później skupić się na szczególnie ważnej dla Londynu kwestii-przyszłych relacji partnerskich.

Kolejnym kontrowersyjnym zagadnieniem są bardzo istotne m.in. dla Polaków mieszkających w UK-prawa obywateli UE. Kontrastowość opinii obydwu stron jest widoczna także w tej kwestii. Wielka Brytania proponuje stosowanie i egzekwowanie prawa brytyjskiego, Unia Europejska odwrotnie – prawa unijnego. Komisja Europejska nie pochwala również propozycji Londynu odnośnie rozwiązania dla obywateli UE, którzy już rozpoczęli proces starania się o stały pobyt. Według Wielkiej Brytanii, będą musieli oni aplikować o status rezydenta, pomimo uprzednio już zainicjowanego procesu.

Atmosferze negocjacji dodatkowo zaszkodził fakt omyłkowego wysłania listów przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych do obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii. W listach tych znalazła się informacja o konieczności opuszczenia przez imigrantów kraju, a w przeciwnym przypadku- deportacji.

Niezależnie od dnia świątecznego w Wielkiej Brytanii (28.08.2017), negocjatorzy nie chcą tracić czasu i rozmowy rozpoczną się w Brukseli w poniedziałek o godz. 17.00. Pomimo wysokich oczekiwań, nikt nie liczy jednak na szczególny przełom w negocjacjach w tym tygodniu. Obydwie strony wydają się być nieugięte. „To nie brak czasu szkodzi postępom w rozmowach. Jak na razie najbardziej zaszkodził brak treści” – dodaje strona unijna.

Większość Brytyjczyków w czerwcu 2016 roku opowiedziała się za wyjściem ich kraju z UE. Wielka Brytania rozpoczęła proces Brexitu w marcu 2017 roku. Brexit ma nastąpić pod koniec marca 2019. Celem negocjacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską jest obecnie zawarcie umowy, która gwarantowałaby możliwie „gładkie” fazy przejściowe i ustalała najważniejsze aspekty przyszłych relacji. Na tą chwilę jednak, pomimo wielu rozmów, Brexit-a przede wszystkim kwestie formalno-prawne z nim związane, są w dalszym ciągu niejasne. Jedno jest jednak pewne: Wielka Brytania wciąż traktowana jest jako pełnoprawny członek Unii Europejskiej, a co za tym idzie – wszyscy członkowie UE posiadający COMI w Anglii, mają tam możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej i tym samym – oddłużenia się ze wszystkich posiadanych przez siebie długów na terenie Unii Europejskiej (oprócz Danii).